Senne Dehandschutter jest belgijskim filmowcem. Kiedy zauważył, że we Francji i w Holandii pojawiają się silne ruchy eurosceptyczne, zaniepokoił się. Chciał wyrazić swoje przywiązanie do Unii przez noszenie ubrania z flagą UE. 

- Czuję się Europejczykiem, czuję się bardziej Europejczykiem niż Belgiem - mówi Dehandschutter "Wyborczej". Chciał to wyrazić strojem. - Ale kiedy chodziłem po sklepach, nie zauważyłem niczego takiego. Pomyślałem: czemu by tego nie zrobić samemu?

Belg zebrał swoich znajomych, z którymi na portalu Indiegogo założył zbiórkę pieniędzy na kolekcję ubrań.

"Chodzi tylko o to, żebyśmy robili to razem"

"Ubranie z flagą amerykańską lub z Union Jackiem, jasne. Ale dlaczego nie ma pięknej mody inspirowanej flagą europejską? Wierzymy, że to już czas..." - piszą na stronie zbiórki.

"Prawdziwa moda zawierająca europejską flagę jeszcze nie istnieje. Jedyne europejskie ubranie, jakie widzieliśmy, było sztampowe i brzydkie; przeciętnie zaprojektowane T-shirty reklamowe. Przez ostatni rok ciężko pracowaliśmy, żeby dokonać zmiany. Przygotowaliśmy prototypową kolekcję dla każdego wieku, smaku i na każdą okazję. Czasami jest to wyraźne oświadczenie, czasem subtelne."

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej