Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w czasach transformacji
Olga Drenda
Karakter, Kraków

Z moim szwajcarskim kumplem szliśmy przed miesiącem ulicami Grochowa; zaintrygował go jakiś budynek, z tych byle jakich i czeznących, coraz bardziej liszajowatych, widok cokolwiek żałobny. „Więc tak za komunizmu budowaliście” – westchnął. „No gdzie – odpowiedziałem – przecież to rok 1990, pamiętam, jak go stawiali”. Ten spacer był niczym odkrycie. Nagle uzmysłowiłem sobie, że nie tylko komunizm się zestarzał, starzeje się także – nieraz okropnie – „wolność”.

Pod koniec lat 80., gdy komuna w Polsce już się rozsypywała, Ewa Graczyk napisała świetny wizjonerski tekst o muzeum PRL, które powinno jak najszybciej powstać...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.