"Dwie syreny wchodzą do baru ze striptizem (później jest jeszcze dziwniej)" - tytułuje swoją recenzję "The New York Times". Rzeczony dancing (tytuł angielski to "The Lure") zdaniem jej autora A.O. Scotta przypomina miejsca z "wczesnych filmów Davida Lyncha lub teledysków z lat 80.".

"Dokładnie rzecz biorąc, nie jesteśmy ani w przeszłości, ani w przyszłości, lecz w sennej, filmowej przestrzeni, w której podziały gatunkowe i różne nastroje są w przyjemny - a czasem szokujący - sposób rozmyte". Recenzent "NYT" uznaje "Córki..." za "interesujący film".

Krótką recenzję zamieścił także "The New York Review of Books". "Ten niezwykle dobrze przyjęty debiut" - pisze J. Hoberman - to "najdziwniejsza jak dotąd premiera tego roku". Film jest według niego "całkiem zabawny", choć "nierówny". Autor umieścił "Córki" wśród produkcji polecanych na luty (w tym samym zestawieniu umieścił też "Powidoki" Andrzeja Wajdy). 

"Najlepszy musical w amerykańskich kinach"

Entuzjastycznie o filmie, który w Polsce premierę miał 25 grudnia 2015 r., pisze popularny portal Daily Beast. Recenzent każe czytelnikom zapomnieć o "La La Land" Damiena Chazelle'a, faworycie tegorocznych Oscarów, i w zamian wybrać się na polski film. "Od tej środy film Chazelle'a nie jest najlepszym musicalem, który wyświetlany jest właśnie w kinach. Ten tytuł należy się 'Córkom dancingu'" - przekonuje Nick Schager. 

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.