Na ten dzień czekaliśmy od roku. Po Baden-Baden i Warszawie dziś Nowy Jork pokazuje „Tristana i Izoldę” Richarda Wagnera w inscenizacji Mariusza Trelińskiego. Jej amerykańska premiera otwiera nowy sezon artystyczny „Tristanem i Izoldą” w Metropolitan Opera. Żaden polski reżyser nie dostąpił przed Trelińskim tego zaszczytu, przynajmniej od stu lat.

Co innego śpiewacy: Piotr Beczała i Mariusz Kwiecień otwierali sezon artystyczny trzy lata temu, występując u boku Anny Netrebko w „Eugeniuszu Onieginie” Piotra Czajkowskiego. Wielu polskich śpiewaków przeszło przez scenę Metropolitan Opera w Nowym Jorku w XIX, XX i XXI wieku, ale...

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.