O książce „The Book of Mirrors” - historii agencji literackiej, do której wpływa maszynopis kryminału o morderstwie sprzed lat, a potem w tajemniczych okolicznościach umiera jego autor - już zaczyna się mówić jak o hicie, choć jej premiera odbędzie się dopiero za rok; na rynku anglosaskim i kilkunastu europejskich na początku 2017 r., u nas prawdopodobnie w maju. Jeszcze nie wiadomo, jaki dokładnie będzie polski tytuł (prawdopodobnie „Księga luster”), o wyglądzie okładki nie wspominając, ale już kilka miesięcy temu amerykański agent słał do wydawnictwa Znak ponaglające maile. Już teraz bowiem chce wiedzieć, kto na okładce będzie tę książkę „polecał serdecznie”. Bo hiszpański wydawca zdążył załatwić blurba od Carlosa Ruiza Zafona, a Amerykanie celują w Donnę Tartt.

Blurb to kilka zdań zachęty do przeczytania książki podpisanych przez kogoś, z czyim gustem czytelnik powinien się liczyć: pisarza, krytyka, celebrytę, a ostatnio również blogera.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej