W drugiej połowie XX wieku dziedzina, która od tysięcy lat frapowała ludzkość – kosmologia, nauka o Wszechświecie, jego strukturze i ewolucji – przestała być tematem filozoficznych czy teologicznych spekulacji albo matematycznych modeli o niejasnym odniesieniu do rzeczywistości, a stała się precyzyjną nauką przyrodniczą opartą na obserwacjach, symulacjach komputerowych i solidnych rozważaniach teoretycznych. Ta przemiana była możliwa dzięki ścisłej współpracy obserwatorów i teoretyków.

Pozostało 89% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej