"Te Noble były z roku na rok oczekiwane - dodał uczony pracujący na uniwersytecie Pennstate w USA. - Doskonale, że je wreszcie przyznano w dziedzinie, która niesie ze sobą coraz bardziej powszechne oczekiwanie odkrycia życia poza Ziemią".

Ja też jestem zawiedziony. I to bardzo.

Nie rozumiem decyzji Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk, która - przyznając nagrodę za odkrycie planet pozasłonecznych - pominęła polskiego naukowca.

Nobel Aleksandrowi Wolszczanowi zwyczajnie się należy.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej