Skąd ta hipoteza? Naukowcy gorączkowo próbują wyjaśnić nietypowy ruch orbitalny dużych asteroid, tzw. transneptunowych, które krążą za Neptunem, czyli najdalszą dziś planetą naszego układu.  

Ich orbity są mocno eliptyczne, a ich peryhelia (punkty najbliższe Słońcu) nie są przypadkowo rozrzucone, lecz wydają się skupione w tym samym obszarze. Niektóre z tych orbit są także mocno odchylone od płaszczyzny układu.

Według kilku analiz, opublikowanych ostatnio m.in. w "The Astronomical Journal" oraz "Physics Reports", tego typu anomalie w ruchu orbitalnym transneptunowych asteroid wskazują na to, że na krańcach Układu Słonecznego krąży duży glob, kilka razy bardziej masywny niż Ziemia.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej