Rajkokie tworzy małą wyspę w kurylskim archipelagu na Morzu Ochockim na wschód od Kamczatki. Obudził się 22 czerwca, erupcja wyrzuciła w powietrze gęsty słup pyłów i gazu, przede wszystkim dwutlenku siarki, który wzniósł się wyjątkowo wysoko, aż do stratosfery - od 13 do aż 17 km nad powierzchnię Ziemi. Był doskonale widoczny z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Tak gwałtowne i wysokie erupcje - ponad granicę najwyższych chmur - są dość rzadkie.

Wulkaniczne gazy szybko się rozproszyły, ale dwutlenek siarki w postaci aerozolu drobnych kropelek może się utrzymywać w stratosferze i krążyć wraz z prądami strumieniowymi wokół Ziemi nawet przez kilka miesięcy. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej