Pierwszy raz Srinivasa Aiyangar Ramanujan otarł się o śmierć, kiedy jako dwulatek zachorował na ospę. Tego roku na ospę zmarł jego trzymiesięczny brat i blisko cztery tysiące innych dzieci z okolicy. Drugi raz umierał, kiedy miał niecałe 22 lata. Był świeżo po ślubie z dziesięcioletnią Janakiammal, córką przyjaciółki swojej matki, kiedy zachorował na wodniaka jądra. Powaliła go nie tyle sama choroba, ile powikłania po przeprowadzonej operacji.

Świadomość bliskiej śmierci zmobilizowała go do działania - spisał rezultaty swoich matematycznych dociekań i trzy identyczne listy wysłał do Wielkiej Brytanii na adres trzech profesorów znamienitego Cambridge University.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej