W uniesionej prawej ręce olbrzym trzyma 37-metrową maczugę. Lewą rękę ma pustą, ale podobno kiedyś z ramienia zwieszała mu się jakaś zwierzęca skóra.

Rysunek ma 55 m wysokości i 51 m szerokości. Jest nieporadny i bardzo schematyczny. Jego autor (lub autorzy) włożył jednak w jego wykonanie masę wysiłku i pracy.

To Herkules, a może Cromwell?

Naukowcy od lat szukają odpowiedzi na te same podstawowe pytania. Kiedy się narodził, jak się nazywa, kto go stworzył i po co.

- Tak naprawdę nikt nie wie, kto to jest – powiedział w rozmowie z "The Guardian" archeolog Martin Papworth. Jako pracownik National Trust for Places of Historic Interest or Natural Beauty, organizacji zajmującej się ochroną zabytków i przyrody, czuwa nad właściwą konserwacją geoglifu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej