- To takie ekscytujące - poczuć perfumy, których nie wąchał nikt od 2 tys. lat i których mogła używać Kleopatra – zachwyca się prof. Robert Littman z Uniwersytetu Hawajskiego, jeden z badaczy pracujących przy rekonstrukcji zapachu.

Pachnący Egipt i jego władczyni

„Z wszystkich krajów Egipt jest najbardziej skłonny do produkcji perfum” – stwierdził w swojej „Historii naturalnej” rzymski historyk Pliniusz Starszy (23-79 n.e.). Dodał, że egipskie perfumy słynne były w całym Śródziemnomorzu.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej