Cyklokarbon to pierścień złożony z atomów węgla, które są połączone ze sobą w rządku jeden za drugim. Jak koraliki w naszyjniku albo kolejne ogniwa węglowego łańcuszka.

Z teoretycznych obliczeń wynika, że najmniejszy taki węglowy pierścień, który jest stabilny, liczy 18 atomów węgla (krótsze rozpadają się nawet w temperaturze bliskiej zera bezwzględnego). I właśnie taką 18-atomową cząsteczkę cyklokarbonu otrzymali chemicy z Oksfordu i Zurichu. Jak udało się dokonać jej syntezy, opisują w najnowszym „Science”.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej