- Niewykluczone, że szakal złocisty pojawiał się w Polsce częściej, także przed 2014 r., tylko nikt go nie rozpoznał - uważa prof. Piotr Tryjanowski, dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - W wysokiej trawie, ze sporej odległości szakala można pomylić z lisem albo wilkiem - tłumaczy.

Naukowcy wiążą przybycie szakala do Polski ze zmianami klimatu.

- Ten gatunek spontanicznie wędruje na północ. Łagodne zimy pozwalają mu przetrwać, a u nas znajduje nowe siedliska i pokarm - uważa dr Sabina Pierużek-Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. - Na razie nie jest częścią naszej fauny, ale w przyszłości może się stać.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej