Naukowcy z USA i Korei Południowej, którzy o swoim sukcesie donoszą w najnowszym wydaniu tygodnika "Science", wykorzystali bowiem w budowie lekkiego egzoszkieletu - o łącznej masie 5 kg - materiały elastyczne gładko dopasowujące się do ciała i jego ruchu. Urządzenie zakłada się niczym długie, sportowe majtki.

Uczeni chwalą się, że udało im się skonstruować dwie pary egzogaci w jednej. Dotychczasowe egzoszkielety były bowiem przeznaczone albo do marszu, albo do biegu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej