Marszałek najczęściej latał na trasie z Warszawy do Rzeszowa lub Huwnik, gdzie ma ziemię. Raz lądował w Balicach i raz w Nowym Sączu. Samolot – szczególnie na krótkim dystansie – emituje kilkukrotnie więcej dwutlenku węgla niż inne środki transportu, co przyczynia się do ostatnich dramatycznych zmian klimatu na Ziemi.

Jaki ślad węglowy zostawił po sobie Marek Kuchciński? 

Marszałek najchętniej wsiadał na pokład śmigłowca „Sokół”. Jak szacuje gen. Tomasz Drewniak, były inspektor Sił Powietrznych, taka maszyna zużywa blisko 600 kg paliwa na godzinę.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej