Czas kanikuły trwa w najlepsze, upał miesza nam zmysły. I tak już od tysięcy lat. Kiedyś uważano, że to za sprawą psiej gwiazdy – Syriusza. Najjaśniejszej gwiazdy na niebie z gwiazdozbioru Wielkiego Psa. Gdy Słońce znajdowało się w jego obszarze, zaczynał się czas największego gorąca – działo się to od lipca do sierpnia. Wtedy też rzymski cesarz ogłaszał czas igrzysk.

Dr Anna Miszta w rozmowie z PAP mówi, że podczas kanikuły podobno na wyspie Argos w starożytnej Grecji składano w ofierze bezpańskie psy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej