Ale to nie są żarty. Transmisja i oglądanie pornografii online produkuje dziś ponad dwa razy więcej dwutlenku węgla niż największy emitent CO2 w Europie - elektrownia Bełchatów.

Wskazuje na to najnowszy raport opracowany przez francuską organizację non profit The Shift Project.

Przy tym Francuzi nie uwzięli się jakoś szczególnie na pornografię. Chcą po prostu zwrócić uwagę na rosnące zużycie energii, które jest związane z rozpowszechnieniem się internetu i technologii cyfrowych, na co zwykle nie zwracamy uwagi. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej