Psycholodzy z Uniwersytetu w Toronto zastanawiali się, czy każdy z nas ma swój ulubiony romantyczny typ - potencjalnego kochanka lub kochanki - który potrafi porazić nas niczym grom z jasnego nieba i sprawić, że zapałamy miłością nawet od pierwszego wejrzenia. Szukając odpowiedzi na to pytanie, przejrzeli rejestry dziewięcioletniego badania, jakiemu w Niemczech poddało się kilkanaście tysięcy ludzi. Wyniki ich analizy publikuje najnowsze wydanie tygodnika "PNAS".

Uczestnicy badania informowali naukowców o swoich cechach osobowości, a także o swoich przeszłych i obecnych partnerach (których osobowość też sprawdzano).

Osobowości badanych i ich partnerów określano, korzystając z tzw. wielkiej piątki, czyli modelu osobowości składającego się z pięciu czynników - neurotyczności, ekstrawersji, otwartości na doświadczenie, ugodowości i sumienności.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej