Uczeni oparli swoje wyliczenia, opublikowane w piśmie "Environmental Science and Technology", na 26 wcześniejszych badaniach dotyczących plastikowych ziarenek wykrytych w powietrzu, wodzie butelkowanej, rzekach, oceanie, glebie, soli morskiej, kale ludzkim, a także w układach trawiennych czy mięśniach innych zwierząt.

Jak piszą, przeciętny człowiek zjada rocznie od 39 tys. do 52 tys. drobin tworzyw sztucznych. Jeśli jednak wziąć pod uwagę także te, które wdychamy, to w sumie ilość wchłanianego przez nas mikroplastiku rośnie do 74-121 tys. ziarenek rocznie.

Co więcej, osoby pijące głównie wodę butelkowaną (kranówka jest o wiele bardziej czysta) mogą rocznie wlewać do swoich organizmów nawet 90 tys. dodatkowych drobin plastiku!

Czy to groźne dla zdrowia?

Nie wiemy. Nie ma na ten temat jeszcze żadnych badań.

Te dotyczące skażenia plastikiem środowiska naturalnego, w tym zwierząt, ruszyły z kopyta dopiero w ostatnich latach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej