Nie opadły emocje, które ostatniej nocy towarzyszyły obserwacjom wyjątkowej formacji satelitów nad Polską. Okrzyki zaskoczenia i zachwytu, jakie wywołały wśród miłośników nieba nad Wisłą, przeniosły się za ocean. Przez ostatnich kilka godzin tym widokiem cieszyli się mieszkańcy obu Ameryk.

Dzień jednak powoli dobiega końca i za kilka godzin ponownie będziemy mogli w Europie śledzić kilkadziesiąt sunących w jednej linii satelitów.

Wstępne prognozy mówią, że najbliższej nocy z naszego kraju będzie widać aż trzy przeloty tej formacji, z czego dwa szykują się naprawdę widowiskowo

Przypomnijmy, że to widowisko na niebie zawdzięczamy pierwszej grupie satelitów Starlink, za pomocą których Musk chce stworzyć obejmujący cały glob satelitarny szerokopasmowy internet. W piątek rakieta Falcon 9 w wyniosła na orbitę pierwszych 60 satelitów. Wkrótce sieć nawet 12 tys. tego typu niewielkich przekaźników ma zapewnić dostęp do sieci z dowolnego miejsca na Ziemi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej