Po angielsku naukowcy nazywają ją Wood Wide Web. Po polsku mówimy o mikoryzie - związku drzew z grzybami, który został zawarty już blisko 500 mln lat temu i od tego czasu jest konsumowany z korzyścią zarówno dla drzew, jak i dla grzybów.

Pod ziemią drzewa łączą się ze sobą nie tylko korzeniami (te blisko ze sobą spokrewnione), ale też poprzez rozległe sieci grzybni rozciągane niteczkami przez różne gatunki mikroorganizmów.

Największa znana nauce grzybnia znajduje się w Oregonie w USA, należy do opieńki ciemnej (Armillaria ostoyae) i zajmuje aż 900 ha powierzchni. Nie znamy organizmu, który byłby większy. Uczeni szacują, że oregońska opieńka rośnie od kilku tysięcy lat.

Na czym polega symbioza drzewno-grzybowego małżeństwa?

Łącząca się z korzeniami grzybnia dostarcza drzewom wodę i związki mineralne. Z zielonych koron drzew spływają do niej w zamian związki organiczne wyprodukowane za pomocą fotosyntezy. Sieć grzybni służy też drzewom do wymiany informacji.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej