Wyobraźcie sobie planetę, na której zamiast ludzi dominującym gatunkiem są małpy człekokształtne. Ludzie natomiast są tylko w miarę inteligentnymi zwierzętami. OK, nie trzeba sobie tego wyobrażać - zrobił to za nas już w latach 60. francuski pisarz Pierre Boulle - swój pomysł przedstawił w książce „Planeta małp”.

Teraz wygląda na to, że życie pisze do tej książki całkiem dobry prequel. Chcecie wiedzieć, jak to wszystko się zaczęło? A jakże: w laboratorium w Chinach! W kraju, który niewiele robi sobie z zasad etycznych dotyczących traktowania ludzi, że o zwierzętach nie warto wspominać, pewien naukowiec opętany chęcią odkrycia genetycznych podstaw ludzkiej inteligencji stworzył genetycznie zmodyfikowane małpy.

Geny inteligencji

Do małpich zarodków wprowadził za pomocą wirusa gen odpowiedzialny za specyficzny rozwój mózgu: MCPH1, mikrocefalinę.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej