Niedawno Tomasz Ulanowski w jednym ze swoich artykułów apelował o pozostawienie chwastów na naszych ogrodowych trawnikach. Chociaż dla wielu ogrodowych zapaleńców idea ta może się wydać szalona i niedorzeczna, zdecydowanie warto się nad nią pochylić, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy ubywa owadów, a wiele chwastów to po prostu dla nich być albo nie być.

Oczywiście wielu machnie na to ręką, lekceważąc cały problem, i wcale mnie to nie zdziwi. Poza pszczołami, biedronkami czy miłymi dla oka motylami owady wciąż bywają kojarzone przede wszystkim ze szkodnikami i niektóre osoby najchętniej pozbyłyby się ich ze swoich ogrodów. Świat pożytecznych owadów wcale się jednak nie kończy na tych, które wymieniłem, i obejmuje również wiele mniej popularnych grup, które może nie zawsze grzeszą urodą, ale mogą nam pomagać w zapylaniu kwiatów oraz ograniczaniu liczebności szkodników, o ile tylko zapewnimy im odpowiednie warunki. W tym mogą nam pomóc właśnie chwasty, które je do nas zwabią i będą dodatkową zachętą, aby zostały z nami na dłużej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej