Naukowcy z amerykańskiego Instytutu Wellcome Sanger odpowiedzi szukają  w DNA krzyżowców, którzy setki lat temu, w XIII wieku, walczyli z Arabami pod murami starożytnego Sydonu. A znaleźli je w jednym z grobowców.

- Wszyscy słyszeli o Ryszardzie Lwie Serce, który wyruszył do Ziemi Świętej, by odbić Jerozolimę z rąk Saracenów. Niewiele jednak wiemy o zwyczajnych żołnierzach, którzy też tutaj żyli i umierali. Nasze badania rzucają nowe światło na tamte historie - pisze prof. Chris Tyler-Smith, autor pracy opublikowanej w najnowszym wydaniu „The American Journal of Human Genetics”.

To nie była łatwa śmierć

Wielkie migracje ludzi, które w naszej historii bardzo często wiązały się z inwazjami, wojnami i bitwami, wielokrotnie odmieniały profil genetyczny mieszkańców różnych regionów Ziemi.

Mongolscy wojownicy Czyngis-chana rozsiali swoje męskie linie wzdłuż całej Azji, od Pacyfiku po Morze Kaspijskie. Przybycie konkwistadorów do Ameryki Łacińskiej spowodowało z kolei to, że europejskie pochodzenie stało się główną komponentą genomu wielu dzisiejszych mieszkańców tego kontynentu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej