Wari zajmowało zachodnie Peru i istniało pół tysiąca lat - w latach 600-1100 - ustępując miejsca jeszcze potężniejszemu państwu Inków.

Jak w najnowszym wydaniu pisma "Sustainability" utrzymują naukowcy z USA, klejem jednoczącym kulturę Wari mogło być piwo.

Uczeni przebadali warijskie gliniane naczynia do warzenia i picia piwa, blisko dwie dekady temu odkryte w Cerro Baúl, górskiej osadzie w południowym Peru, która w czasach imperialnych miała służyć za ośrodek wspólnotowych ceremonii. A podczas tych ceremonii, rzecz jasna, musiał lać się alkohol. W przypadku Wari - i innych wczesnych kultur rolniczych - było to piwo (ewentualnie miód czy fermentowane mleko - destylacja alkoholu wysokoprocentowego wymaga bardziej zaawansowanej technologii).

Nawiasem mówiąc, najstarsze ślady piwa mają przeszło 13,7 tys. lat, są więc o blisko dwa tysiące lat starsze od pierwszej rewolucji rolniczej, która wybuchła na Bliskim Wschodzie (potem kolejne, niezależnie od siebie, wybuchały w Azji i obu Amerykach). Naukowcy ciągle dyskutują, czy impulsem, który zachęcił pradawnych łowców-zbieraczy do przejścia na osiadły tryb życia i codzienny znój uprawy roli oraz hodowli zwierząt, był smak chleba powszedniego, czy raczej alkoholu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej