Archeolodzy odczytują ślady świadczące o naszej prehistorii i historii niczym wytrawni tropiciele. Przekopują nie tylko pradawne domostwa, ale też groby, śmietniki, a nawet wychodki. Szukają w nich artefaktów oraz szczątków ludzi i innych zwierząt. Sporo informacji odczytują z koprolitów, czyli skamieniałych odchodów.

Jeśli jednak żadne z tych cennych śladów się nie zachowały? Cóż, wtedy pozostaje jeszcze mocz.

O tym, że jest on cennym znacznikiem rozwoju starych osad ludzkich, informują w najnowszym wydaniu pisma "Science Advances" naukowcy z USA, Turcji i Niemiec.

Uczeni przebadali znane stanowisko archeologiczne Asikli Höyük w Kapadocji w Turcji. Leży ono na wulkanicznej równinie nawożonej przez rzekę Melendiz. Z wcześniejszych badań wiadomo, że osada ta była zamieszkana od mniej więcej 10,4 tys. lat.

Asikli Höyük jest więc jedną z pierwszych osad rolniczych, w których na Bliskim Wschodzie, ale także w Anatolii, dokonała się rewolucja neolityczna (wybuchła blisko 12 tys. lat temu).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej