Mikroplastik jest w wodzie, którą pijemy, i w żywności, którą jemy. A także w powietrzu, którym oddychamy – dowodzą w najnowszym wydaniu tygodnika "Nature Geoscience" naukowcy z Francji i Wielkiej Brytanii.

Jak podliczają, co roku producenci tworzyw sztucznych wprowadzają na globalny rynek 335 mln ton plastiku (to dane z 2016 r.). Tylko w Europie jest to 60 mln ton (ok. 40 proc. to opakowania jednorazowe albo nadające się tylko do krótkiego wykorzystania). Nawiasem mówiąc, z innych badań wynika, że od wybuchu plastikowej rewolucji w połowie XX w. wyprodukowaliśmy tyle tworzyw sztucznych, iż moglibyśmy zafoliować całą Ziemię.

Z 60 mln ton plastiku, które w 2016 r. wprowadzono na rynek w Europie, 27,1 mln ton jako odpady zostało poddane recyklingowi, spaleniu z odzyskaniem energii (w spalarniach śmieci – nie w domowych kopciuchach!) albo wylądowało na wysypiskach śmieci.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej