To jest pierwsze namacalne potwierdzenie, że czarne dziury w ogóle istnieją. Zdjęcie wykonał Teleskop Horyzontu Zdarzeń (EHT), który powstał z połączenia ośmiu radioteleskopów rozmieszczonych na czterech kontynentach.

Czarna dziura w centrum galaktyki M87 (zwanej też "Panną A", bo leży w gwiazdozbiorze Panny) to prawdziwe monstrum - jej masa została oszacowana aż na 6,5 mld słońc!

Jej średnica jest trzy razy większa niż rozmiar orbity Plutona, ale ponieważ znajduje się aż 55 mln lat świetlnych od Ziemi, jej rozmiar na niebie jest podobnie mikroskopijny jak jabłka umieszczonego na Księżycu.

- Dajemy ludzkości pierwszy obraz czarnej dziury, bramy bez powrotu do naszego Wszechświata. To przełom w astronomii, bezprecedensowy wyczyn naukowy dokonany przez zespół ponad 200 naukowców - powiedział szef naukowy projektu Sheperd Doeleman z Obserwatorium Haystack w Massachusetts Institute of Technology.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej