Meksykańscy archeolodzy spodziewają się znaleźć tam pochówek co najmniej jednego azteckiego władcy. Byłoby to odkrycie bez precedensu. Choć intensywne wykopaliska w Templo Mayor, najważniejszym miejscu azteckiej stolicy Tenochtitlan, trwają już ponad 40 lat, nie udało się dotąd odkryć ani jednego grobowca azteckiego tlatoani, czyli króla.

Teraz jest na to nadzieja. Jak informuje Reuters, meksykańscy archeolodzy odkryli tam kamienną platformę, na której 500 lat temu azteccy kapłani złożyli niezwykle cenne ofiary. Obok szczątków dziecka i jaguara znalazły się m.in. drewniane dyski z symbolami boga wojny, kości warzęchy, ptaka podobnego do ibisa, bogato zdobione krzemienne noże, miotacz oszczepów, jadeitowe ozdoby, a także koralowce, rozgwiazdy i muszle, sprowadzane z odległych zakątków Ameryki Środkowej.

- Nigdy nie odkryliśmy czegoś podobnego. Mamy teraz ogromne oczekiwania - powiedział dr Leonardo López Luján z Narodowego Instytutu Antropologii i Historii w Meksyku.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej