W najnowszym wydaniu "Nature" uczeni z Wielkiej Brytanii, Austrii, Irlandii, Japonii i USA przeanalizowali dane dotyczące struktury społecznej i religii 414 wspólnot ludzkich istniejących w ostatnich 10 tys. lat w 30 rejonach całego świata.

Na tej podstawie doszli do wniosku, że wiara w prospołeczne bóstwa mówiące ludziom, jak mają żyć, zwykle podążała za pojawianiem się skomplikowanych struktur społecznych. Badacze powiązali ją z powstaniem megaspołeczeństw.

Moralność pod surowym nadzorem

Czy rzeczywiście bez surowego oblicza Boga nadzorującego nasz każdy krok, ba - każdą myśl! - ludzka cywilizacja rozkleiłaby się i rozpadła niczym domek z kart?

W 2006 r. na Uniwersytecie w Newcastle w Wielkiej Brytanii psycholodzy przeprowadzili eksperyment na żywym ciele swojego wydziału. W kuchni, w której robili sobie kawę i herbatę, wrzucając do stojącej obok skarbonki "co łaska", zaczęli przyklejać na ścianie różne obrazki: kwiaty, oczy, twarz kobiety, oblicze surowego mężczyzny. Zmieniali je przez 10 tygodni, a potem sprawdzili, czy owe obrazki wpłynęły jakoś na to, ile pieniędzy ludzie wrzucali do skarbonki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej