- Jego śmierć może być najsłynniejszym w historii przypadkiem śmierci pozornej, czyli fałszywej diagnozy zgonu - napisała w swoim artykule dr Katherine Hall, lekarka klinicystka i starsza wykładowczyni w Dunedin School of Medicine na Uniwersytecie Otago w Nowej Zelandii. Opublikowała go w najnowszym wydaniu rocznika „The Ancient History Bulletin”.

Według jej hipotezy Aleksandra Wielkiego zabiła rzadka choroba autoimmunologiczna zwana zespołem Guillaina-Barrégo (GBS), którą spowodowało - jak twierdzi badaczka - zakażenie bakterią Campylobacter pylori [choć dziś za potencjalny czynnik etiologiczny GBS uważa się raczej inną bakterię - Campylobacter jejuni, jak słusznie zauważyli czytelnicy w komentarzach do tego tekstu].

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej