Często na obrazkach pokazuje się, jak wygląda Droga Mleczna, ale to nigdy nie są prawdziwe zdjęcia. Na razie nie potrafimy sfotografować naszej Galaktyki z zewnątrz. Sami znajdujemy się na jej peryferiach w jednym z ramion spiralnych i możemy tylko próbować rekonstruować jej wygląd z pomiarów odległości do gwiazd. Przeszkadzają w tym jednak obłoki pyłów i gazów międzygwiazdowych, które zasnuwają zwłaszcza centrum Galaktyki i zasłaniają nam widok jej przeciwległego krańca.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej