Prognozy są nieubłagane. Choć mimo globalnego ocieplenia – a czasem przez nie – będą się nam jeszcze przytrafiać prawdziwie zimowe zimy, to w dalszej perspektywie należy się spodziewać więcej zim ciepłych i mokrych. Zamiast śniegu rozświetlającego nawet najbardziej smutne osiedle będzie padał deszcz, co oznacza całe miesiące dni burych i ponurych.

A kiedy temperatura oscyluje w okolicach zera i z nieba leje się za kołnierz, Polak narzeka jeszcze bardziej niż zwykle. O tym, że biomet jest niekorzystny, donoszą wtedy nawet poważne, wydawałoby się, media.

Nie, to nie biomet jest niekorzystny. To Polacy nie mają pojęcia o chemicznej machinerii swojego organizmu i o tym, jak mogą – bezpiecznie! – nią manipulować, żeby poczuć się świetnie o każdej porze roku.

Biomet zawsze jest dobry

Rytmem dobowym człowieka – nawet Polaka – steruje tzw. zegar biologiczny. Nie jest to wcale banalne stwierdzenie faktu. W 2017 roku za odkrycie elementów neuronalnej mechaniki zegara biologicznego trzech amerykańskich genetyków – Jeffrey C. Hall, Michael Rosbash i Michael W. Young – otrzymało Nobla z medycyny i fizjologii.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej