Była to straszna choroba atakująca niespodziewanie. Dziecko kładło się spać zdrowe, a rano nie mogło wstać z łóżka z powodu paraliżu nóg. Albo dusiło się z powodu paraliżu mięśni klatki piersiowej. Jeśli zaś wirus dotarł do mózgu, to choroba mogła być śmiertelna.

Epidemie zaczęły występować w Europie i Ameryce w pierwszej połowie XX w. i osiągnęły szczyt w najstraszniejszym 1952 r. W Stanach Zjednoczonych zachorowało wtedy około 58 tys. ludzi, głównie dzieci. Przeszło trzy tysiące z nich zmarło, a ponad 21 tys. doznało częściowego paraliżu. W Polsce w latach 50. zmarło na polio blisko 1,4 tys. dzieci.

Kryzysowa zbiórka

Ofiarami choroby Heinego-Medina było wiele znanych osób, zaczynając od rzymskiego cesarza Klaudiusza, który żył z niepełnosprawnością. Niektórym udawało się wyzdrowieć. Aktor Johny Weissmuller zachorował jako dziecko, w ramach rehabilitacji zaczął pływać, dzięki czemu doszedł do pięciu złotych medali olimpijskich i słynnej filmowej roli Tarzana.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej