Wynaleziony setki lat temu przez kaukaskich owczarzy kefir zaliczany jest do naturalnych probiotyków. Stąd też biorą się jego wspaniałe właściwości prozdrowotne, którymi w ostatnich latach zachwycają się lekarze i dietetycy.

Za wszystkim stoją służące do wyrobu kefiru ziarna kefirowe ze swoją unikatową mikroflorą. To dzięki niej picie kefiru wspomaga regulację naszej naturalnej mikrobioty jelitowej (dobroczynnych bakterii zamieszkujących przewód pokarmowy).

Kefir może jednak przynosić nam korzyści jeszcze na jeden sposób. Chodzi o znajdujący się w nim kefiran, który również można znaleźć w ziarnach kefirowych. To właśnie on przykuł uwagę naukowców z Uniwersytetu Południowego Uralu w Czelabińsku.

Wyniki swoich badań opublikowali oni w magazynie „Ultrasonics Sonochemistry”.

Ile kefiranu w kefirze?

Kefiran to rozpuszczalny w wodzie polisacharyd zbudowany z galaktozy i glukozy. Produkowany jest przez pewne bakterie, np. z gatunku Lactobacillus brevis, które można znaleźć również w kefirze.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej