Postać Einsteina obrosła legendą. Przypisuje mu się więc moc najróżniejszych stwierdzeń, których pewnie nigdy nie wypowiedział i których nikt nie próbuje nawet weryfikować. Kilka zaś słów przypuszczalnie rzuconych do kolegi fizyka w drzwiach Instytutu Studiów Zaawansowanych w Princeton jest tematem niekończących się komentarzy i rozważań, przedmiotem badań historyków nauki.

W 1917 roku Einstein podjął ambitną próbę opisania Wszechświata jako całości z pomocą sformułowanej niewiele wcześniej Ogólnej Teorii Względności.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej