Publikacja ukazała się już dość dawno - w styczniu tego roku w otwartym piśmie "Scientific Reports", który ma tego samego wydawcę co prestiżowe "Nature".

Dotyczy nieinwazyjnego odczytywania DNA dzikich zwierząt z próbek ich odchodów. Autorami są amerykańscy naukowcy - Kenneth L. Chiou i Christina M. Bergey.

Kilka dni temu okazało się, że oprócz naukowej treści artykuł ma także pewien inny, ukryty przekaz.

Na jednym z rysunków pokazany jest pawian, a obok - jego... stolec:

Gdy bardzo powiększymy pawianie odchody, to na nich ukaże się rysunek twarzy, której identyfikacja raczej nie pozostawia wątpliwości:

Jak na razie ten niesmaczny żart spotyka się z mieszanymi komentarzami. Jedno jest pewne - jest kolejnym dowodem na to, że Donald Trump nie jest lubiany w świecie nauki. I naukowcy mają ku temu dobre powody.

Zaraz po zaprzysiężeniu nowego prezydenta z internetowych stron Białego Domu znikły informacje o zmianach klimatu i czystej energii. Trump bowiem nie wierzy w to, że globalne ocieplenie jest dziełem człowieka, kiedyś nazwał je nawet chińską mistyfikacją.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej