Opierając się na dowodach genetycznych i archeologicznych, odkryli, że została ona udomowiona nie raz, jak do tej pory sądzono, ale co najmniej dwa razy. Oraz że przodek dzisiejszej kukurydzy, wciąż posiadający jeszcze wiele dzikich cech, prawdopodobnie został przywieziony do Ameryki Południowej z Meksyku ponad 6,5 tys. lat temu.

Dla zwykłego zjadacza kukurydzy nie jest to może informacja zapierająca dech w piersiach, ale dla naukowców była ona warta pierwszej pracy w najnowszym wydaniu tygodnika „Science”.

A także multidyscyplinarnej, międzynarodowej współpracy naukowców z 14 instytucji.

O co tyle hałasu?

O niewyobrażalne ilości

Kukurydza to jedno z podstawowych zbóż uprawianych na świecie. W krajach niżej rozwiniętych jest podstawą wyżywienia, w krajach wysoko rozwiniętych stosowana jest głównie jako pasza dla zwierząt hodowlanych.

USA produkują rocznie ponad 270 mln ton kukurydzy, Chiny nieco ponad 200 mln, Brazylia - ponad 70 mln ton. To niewyobrażalne ilości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej