- Jako 10-latek zwiedziłem Wystawę Światową w Nowym Jorku i to było jak objawienie, otworzyło mi oczy na potęgę nauki - opowiada w filmie "Genesis 2.0" Christiana Freia, który w piątek 14 grudnia wchodzi do kin. - Odtąd wiedziałem, że chcę być jej częścią.

Jego laboratorium (największe na Harvardzie!) pracuje nad dziesiątkami możliwych zastosowań najnowszych technologii manipulowania informacją genetyczną.

Tego typu eksperymenty określa się czasem zabawą w Boga. Prof. Church - barczystą posturą, gęstą brodą i burzą siwych włosów - nawet przypomina boskiego Stworzyciela z renesansowych fresków.

Na razie udało mu się stworzyć nową dziedzinę nauki - biologię syntetyczną.

George Church był jej pionierem, liderem słynnego Human Genome Project, czyli wielkiego przedsięwzięcia zmierzającego do odczytania litera po literze całego ludzkiego DNA.

To powiodło się kilkanaście lat temu, a teraz już jest czynnością niemal rutynową i dość tanią. Odczytanie pierwszego genomu człowieka kosztowało 3 mld dol. Ale że w biologii syntetycznej ceny spadają (a możliwości rosną) szybciej niż w branży komputerowej, dzisiaj każdy może poznać swoje pełne DNA za mniej niż 1 tys. dol.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej