Jak podaje NASA, Voyager 2 (ang. - Podróżnik 2) znajduje się obecnie ok. 18 mld km od Ziemi. Amerykanie mają ciągle kontakt z sondą, jednak poruszający się z prędkością światła sygnał radiowy potrzebuje aż 16,5 godz., żeby do niej dotrzeć.

By uświadomić nam, jak daleko od swojego macierzystego portu znalazł się Voyager 2, NASA używa zgrabnego porównania - ze Słońca do Ziemi fotony światła docierają w ledwie osiem min.

NASA powtarza, że zarówno Voyager 2, jak i bliźniaczy Voyager 1 miały działać ledwie pięć lat i zbadać Jowisza oraz Saturna. Naukowcy od razu jednak planowali, że zasilane bateriami nuklearnymi sondy polecą dalej. Dlatego amerykański astrofizyk i popularyzator nauki Carl Sagan przeforsował umieszczenie na ich pokładzie tzw. złotych płyt - gramofonowych krążków, na których nagrano informacje o Ziemi.

"Złote płyty" zostały tak naprawdę wykonane z pozłacanej miedzi. Naznaczono je śladowymi ilościami uranu-238. Połowiczny okres rozpadu tego pierwiastka promieniotwórczego wynosi blisko 4,5 mld lat (to także przybliżony wiek Ziemi). Dzięki temu ktokolwiek otrzyma kosmiczne krążki, będzie mógł odczytać, kiedy zostały wyprodukowane.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej