Czy nie jest cudem, że co wieczór, gdy zapadamy w sen, tracimy świadomość i każdego ranka niezmiennie ją odzyskujemy? Ze wszystkimi wspomnieniami, emocjami, przeżyciami. Jak to się dzieje? I czym w ogóle jest to, co znika i pojawia się tak, jakbyśmy tylko wcisnęli guzik pauzy na pilocie?

Te pytania stawia neurolog behawioralny prof. Antonio Damasio. Tym, co zajmuje go najbardziej, jest to, jak nasz umysł i fizjologiczne stany mózgu wpływają na nasze zachowanie. Oraz odwrotnie: jak nasze postępowanie i otoczenie zmieniają to, czego doświadczamy w sposób świadomy i jak wpływają na nieświadome procesy, które dzieją się w naszym mózgu.

Nie wiem, na ile frustrującym zajęciem jest zawodowe zajmowanie się zjawiskiem, którego nie da się jasno zdefiniować. Czym jest i skąd bierze się świadomość? - zastanawiają się nad tym najtęższe umysły, ich zdania wciąż są podzielone, a przedmiot rozważań jak nie był jasno określony, tak nadal nie jest.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej