Neonikotynoidy to pestycydy (najczęściej używane na świecie) przypominające budową nikotynę i zaburzające pracę układu nerwowego owadów. Spryskuje się nimi nasiona, z których trucizna jest rozprowadzana po całej roślinie.

Gdy Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) potwierdził, że trzy neonikotynoidy - klotianidyna, imidaklopryd (produkowane przez Bayer) i tiametoksam (Syngenta) - szkodzą pszczołom miodnym, trzmielom i pszczołom samotnicom, Unia Europejska zakazała ich stosowania w otwartych uprawach (można je stosować w szklarniach). Ale w lipcu polski minister rolnictwa pozwolił, by przez trzy miesiące rolnicy mogli używać tych pestycydów w uprawach rzepaku ozimego. W USA i innych rejonach świata nadal można ich używać do woli.

Z wcześniejszych badań wiadomo, że imidaklopryd i tiametoksam wpływają na zachowanie pszczelich robotnic - dokonywany przez nie wybór kwiatów, z których zbierają nektar i pyłek, czy długość ich zbierackich wypraw. Generalnie ekspozycja na neonikotynoidy prowadzi do zaburzenia rozwoju larw i upośledza rozwój pszczelej rodziny. Staje się ona mniejsza i słabsza.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej