Kluczem do medycznego sukcesu opisanego w „Nature” oraz „Nature Neuroscience” jest specjalny bezprzewodowy implant, który pobudzał nerwy rdzenia. Posłużyli się nim szwajcarscy uczeni - Grégoire Courtine z Politechniki Federalnej i Jocelyne Bloch ze Szpitala Uniwersyteckiego w Lozannie - sprawiając, że po kilkumiesięcznym treningu ich pacjenci odzyskali kontrolę nad sparaliżowanymi mięśniami nóg.

Co więcej, efekt ten utrzymał się nawet po wyłączeniu elektrycznego pobudzenia.

Terapia precyzyjna jak w szwajcarskim zegarku

W eksperymentalnej terapii wzięło udział trzech pacjentów: 47-letni Sebastian Tobler (był całkowicie sparaliżowany od pasa w dół), 35-letni Gert-Jan Oskam (miał minimalną zdolność poruszania nogami) oraz 28-letni David Mzee (nie był w stanie poruszać lewą nogą; natomiast mógł wykonywać pewne ruchy prawą).

Wiele lat temu doznali uszkodzenia szyjnego odcinka rdzenia kręgowego i nie byli w stanie chodzić. Teraz już wstają z wózków i samodzielnie stawiają stopy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej