W piątek po południu ogłosił tę nowinę dziennikarzom Alexander Kellner, dyrektor spalonego muzeum.

- Czaszka została znaleziona we fragmentach. Będziemy pracować nad jej rekonstrukcją. 80 procent jej elementów zostało już zidentyfikowanych. Luzia żyje – cytuje go dziennikarka gazety "Estado".

- Ucierpiała z powodu pożaru, odniosła pewne obrażenia, ale jesteśmy pełni optymizmu - podkreśliła prof. Claudia Rodrigues, badaczka z muzeum, która kieruje ekipą przeszukującą pogorzelisko.

Dyrektor Kellner dodał, że odnalezione zostały również fragmenty kości udowej Luzii.

Zagadkowe ocalenie

Skamieniałe fragmenty szkieletu kobiety żyjącej ponad 11 tys. 500 lat temu (czasy górnego paleolitu) na ziemiach dzisiejszej Brazylii odkryła w 1975 r. ekipa francuskiej archeolożki Annette Laming-Emperaire. Znajdowały się w jednej z jaskiń na stanowisku w Lapa Vermelha w regionie Minas Gerais. Ich analiza wykazała, że Luzia miała około 150 cm wzrostu, a w chwili śmierci nie mogła mieć więcej niż 20-25 lat. Zdaniem naukowców zginęła w wypadku lub zaatakowało ją jakieś duże zwierzę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej