Kilka skrzyżowanych kresek wyrysowanych ochrą na silkretowym obłupku cofa znaną nauce historię abstrakcyjnego czy figuratywnego rysunku w Afryki i Eurazji o co najmniej 30 tys. lat - informują w najnowszym wydaniu "Nature" naukowcy z Norwegii, RPA, Francji i Szwajcarii.

Zdaniem uczonych opisywany przez nich rysunek był oryginalnie większy i mógł być bardziej skomplikowany. Świadczyć o tym mają urwane linie na krańcach obłupka - który był częścią większego, niezachowanego do dziś kawałka skały.

Czerwony znak przypominający hasztag

Znajdująca się blisko 300 km na wschód od Kapsztadu jaskinia Blombos słynie m.in. z silkretowych (rodzaj skały utworzonej z piasku i żwiru scementowanych roztworem krzemionki) narzędzi. Odkryto ją w 1991 r., a osady noszące ślady obecności Homo sapiens datowano na 70-100 tys. lat.

Oprócz silkretowych grotów naukowcy znajdowali w nich m.in. koraliki wykonane z muszelek i naskalne ryty. Z osadów sięgających 100 tys. lat wydobyto też muszle ze śladami ochry - co wskazywałoby na istnienie warsztatu malarskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej