Teoria strun jest najbardziej obiecującym podejściem do ogólnej teorii wszystkiego, która obejmie swym władaniem czas, przestrzeń, materię i obecne w przyrodzie siły.

Początki były skromne, dalekie od tych ambitnych zamierzeń. Idea struny pojawiła się w końcu lat 60. XX wieku przy próbach zrozumienia natury sił zwanych „silnymi”, odpowiedzialnych w szczególności za wiązanie w całość składników jąder atomowych.

Każda z licznej gromady cząstek elementarnych, które tych sił doświadczają, miała być maleńką wibrującą pętelką – struną o połączonych końcach.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej