To pytanie, które od zawsze najbardziej intrygowało i budziło najżywsze dyskusje wśród neurobiologów: Co różni ludzki mózg od mózgów innych zwierząt?

– Badanie tych różnic na poziomie komórek i połączeń pomiędzy nimi to dobry początek poszukania odpowiedzi – mówi dr Ed Lein z Instytutu Badań nad Mózgiem Paula Allena (współzałożyciela Microsoftu). – Teraz na szczęście mamy odpowiednie narzędzia, by to zrobić.

Wraz ze swoim kolegą Gáborem Tamásem z Uniwersytetu w Segedynie (Węgry) amerykański uczony opublikował w „Nature Neuroscience” pracę, według której kluczowe dla rozwiązania powyższej zagadki mogą być nowo odkryte komórki.

Naukowcy nazwali je neuronami „dzikiej róży” z powodu bardzo gęstej sieci wypustek nerwowych, które skojarzyły im się z rozkwitającą różą.

Pod względem funkcjonalnym najprawdopodobniej należą one do tzw. neuronów hamujących, czyli takich, których głównym zadaniem jest wygaszanie w odpowiednim momencie aktywności innych komórek nerwowych w mózgu.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej