Sir Roger Penrose jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu w Oksfordzie, jednym z najwybitniejszych matematyków i fizyków naszych czasów.

Największe zaszczyty - Nagroda Wolfa, także tytuł szlachecki od angielskiej królowej - spotkały Penrose'a za prace z ogólnej teorii względności Einsteina.

Jako pierwszy wykazał, że we wnętrzu czarnej dziury pojawia się osobliwość - punkt, w którym gęstość materii staje się nieskończenie duża. Potem wspólnie ze Stephenem Hawkingiem udowodnił, że nieodłączną cechą równań Einsteina jest także to, że w dalekiej przeszłości Wszechświat musiał być w podobnie ekstremalnym stanie, nieskończenie gęsty i gorący, jak środek czarnej dziury.

Można by więc rzec, iż matematycznie dowiódł, że Wszechświat miał początek.

W swojej nowej teorii - którą opracował w 2005 roku i nazywa "cykliczną kosmologią konforemną" - sir Penrose dokonał jednak dramatycznego zwrotu. Twierdzi, że Wielki Wybuch był początkiem, ale tylko jednego z cykli Wszechświata, których zapewne jest nieskończenie wiele.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej