Bo pytanie dotyczyło borówek amerykańskich (z wyglądu przypominają czarne jagody, ale są od nich większe). Zadała je na Twitterze amerykańska pisarka Sandra Newman:

"Czy jeśli Ziemia zamieniłaby się w borówki amerykańskie, zatoniesz w gazylionie borówek i udusisz się? A może borówki nie wytworzą wystarczającej grawitacji i stopniowo rozproszą się w kosmosie, a ciebie czeka śmierć w mroźnej próżni?".

Potem ktoś to samo pytanie powtórzył na znanym forum "Physics Stack Exchange", formułując je tylko nieco bardziej ściśle:

"Zakładając, że cała Ziemia zostanie w jednej chwili zastąpiona tej samej objętości kulą ściśle upakowanych, ale niezgniecionych borówek, co by się stało z perspektywy osoby stojącej na powierzchni?"

Przeczytał to Anders Sandberg, fizyk z Uniwersytetu Oxfordzkiego, który często bierze udział w dyskusjach na tym forum. I nie bacząc na absurdalność pytania, zaczął się nad nim zastanawiać.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej